Łóżeczko dziecięce – jakie wybrać? Radzi tata i mama trójki dzieci

Meble niemowlęce – o czym należy pamiętać?
20 lutego 2020
Łóżeczko dla bliźniaków – jakie wybrać? Sprawdź porady rodziców bliźniaków.
5 marca 2020

Łóżeczko jest najważniejszym elementem dla malucha, który w ciągu pierwszego roku swojego życia przebywa w nim przez zdecydowaną większość czasu. Nic więc dziwnego, że znalezienie odpowiedniego łóżeczka nie jest dla rodziców łatwym zadaniem. Justyna i Adam mają troje dzieci i radzą teraz innym rodzicom, jak poradzić sobie z zakupem tego najpotrzebniejszego mebla.


Najważniejsze jest bezpieczeństwo

Łóżeczko dla noworodka musi być przede wszystkim bezpieczne. Dzisiejsze łóżeczka są stabilne i mocne, ale różnie bywa z rozstawem szczebelków. Nie mogą one być za szerokie, gdyż maleństwo mogłoby włożyć między nie głowę i utknąć, albo przecisnąć się i wypaść. Natomiast łóżeczko dla dziecka, które staje już na nogi i zaczyna chodzić, musi być dobrze zabezpieczone przed próbami samodzielnego opuszczenia go. Maluchy potrafią się nawet wspinać, co grozi niebezpiecznym upadkiem.

Istnieją laboratoria, które przeprowadzają specjalne badania dziecięcych mebli, w tym oczywiście łóżeczek i wystawiają stosowne certyfikaty potwierdzające ich bezpieczeństwo. Warto wybierając łóżeczko zwrócić uwagę na to, czy posiada ono taki certyfikat.


Nowe czy używane?

Wielu rodziców decyduje się na sprzedaż rzeczy, z których dziecko wyrasta i stają się niepotrzebne. Takie używane łóżeczka są znacznie tańsze, a sprzedający może poświadczyć, że są w dobrym stanie i całkowicie bezpieczne, bo sam ich używał. Nowe łóżeczko dla dziecka zaś samemu warto wystawić na sprzedaż, kiedy dziecko z niego wyrośnie. Można też zostawić je dla kolejnego potomka i zaoszczędzić unikając kosztów związanych z zakupem nowego. Na to zdecydowali się właśnie Justyna i Adam.

Najpierw dla pierwszego dziecka wybrali kołyskę, a kiedy zaczęło siadać, musieli myśleć o łóżeczku. Na domiar wszystkiego okazało się, że zaraz będą mieli kolejne dziecko. Postanowili więc, że kupią łóżeczko dla starszego malucha, a kołyska poczeka na noworodka. Gdy później okazało się, że będą mieli jeszcze trzecią pociechę, postanowili zostawić dla niej oba meble. W ten sposób zaoszczędzili, bo kupić musieli tylko nową pościel i polecają to innym rodzicom.


Kołyska czy łóżeczko?

Justyna twierdzi, że kołyska jest idealnym wyborem dla noworodka. Razem z mężem wybrali kołyskę wertykalną. Kołysanie jest pierwszą aktywnością, jakiej doświadcza maleństwo i stymuluje jego integrację sensoryczną poprzez bodźce ruchowe. Ponadto dziecko czuje się bezpiecznie i szybko w takiej kołysce zasypia.

Justyna i Adam postawili kołyskę przy swoim łóżku. Dzięki temu nie musieli wstawać za każdym razem do malucha i mogli kołysać go, leżąc w łóżku. Kołyska wertykalna zapewnia najlepszy kierunek kołysania: góra – dół. To naturalny kierunek, taki sam, jak kołysze się dziecko na rękach. Dlatego maluch szybko się uspokaja i nie trzeba go cały czas nosić.


Łóżeczko drewniane, a może białe?

Najbardziej stabilne są łóżeczka z litego drewna. Justyna i Adam zdecydowali się zarówno na taką kołyskę, jak i łóżeczko. Ich sypialnia jest dość ciemna, więc białe zupełnie by im nie pasowało. Wybrali ciemny kolor, a do tego jasną pościel, co dało interesujący kontrast. Białe łóżeczko sprawdzi się najlepiej w jasnym pokoju, a zwłaszcza urządzanym w stylu skandynawskim. Poza tym cała trójka dzieci Justyny i Adama to chłopcy, więc oboje uznali, że białe łóżeczko bardziej pasuje dla dziewczynki.


Wyposażenie łóżeczka

Justyna i Adam mają niedużą sypialnię. Ich szafa pęka w szwach, dlatego szukali łóżeczka z wbudowaną szufladą, w której przechowywali później ubranka i pieluchy. Dopóki mieli w domu tylko kołyskę, udało się wygospodarować półkę w szafie, ale trudno było na niej wszystko pomieścić. Szuflada była dla nich zbawieniem. Polecają ją teraz wszystkim rodzicom, bo nie dość, że jest miejsce do schowania rzeczy, to jeszcze wszystko jest pod ręką i nie trzeba niczego szukać, bojąc się, by w tym czasie maluch nie spadł z przewijaka.

Justyna i Adam kupili mały przewijak, który zakładali na łóżeczko, gdy zachodziła potrzeba przewinięcia dziecka. Wyzwaniem był dla nich wybór materaca. Wybrali w końcu materac o średniej twardości, co było strzałem w dziesiątkę. Materac nie może być ani zbyt miękki, ani też zbyt twardy. Zamiast prześcieradła wybrali podkład nieprzemakalny z gumkami, dzięki którym można założyć go na materac. Taki podkład nie zsunie się i nie zwinie, a także nie przemoknie, gdy dziecko zsiusia się w łóżeczku.

Całość dopełniła miękka poduszeczka oraz kocyk pikowany zamiast kołderki. Pikowany kocyk jest nieco grubszy od zwykłego, ale lekki i bezpieczny. Nie jest też pod nim zimno ani za gorąco. Dla Justyny i Adama to najlepszy wybór do dziecięcego łóżeczka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.